Jesienny dół u nastolatka: gdy każdy poranek zaczyna się od marudzenia
W październiku wielu nastolatków zaczyna dzień od zdania, że nie mają siły na szkołę, ludzi i kolejne obowiązki. Dla dorosłych brzmi to jak zwykłe narzekanie, ale często kryje się za tym realny spadek nastroju związany z jesienią. W gabinecie pomagamy młodej osobie rozpoznać, co najbardziej drenuje ją z energii: brak słońca, napięcia w klasie czy przeciążenie nauką. Rozmawiamy o tym, jak ciało reaguje na długotrwały stres i niedobór odpoczynku. Uczymy prostych sposobów regulacji emocji, które da się zastosować między lekcjami albo przed wyjściem z domu. Z rodzicami omawiamy, kiedy warto przyjąć jesienny spadek formy jako naturalny, a kiedy potrzebna jest szersza diagnoza. Szukamy też takich form wsparcia, które nie wyglądają jak kolejny obowiązek do odhaczenia. Jeśli poranne rozmowy od tygodni brzmią podobnie, a dziecko naprawdę gaśnie w oczach, kontakt z gabinetem może być ważnym sygnałem, że nie musi z tym zostać samo.