Kiedy każde spotkanie kończy się sporem o obowiązki
W marcu wiele par zauważa, że każda wspólna chwila szybko zamienia się w listę rzeczy do zrobienia i wzajemne wyrzuty. Niedokończone sprawy z początku roku, rachunki i napięcie w pracy sprawiają, że trudno jest rozmawiać o czymkolwiek innym niż obowiązki. W terapii par w gabinecie zatrzymujemy ten automatyzm, w którym partner staje się kimś do rozliczania, a nie do bycia z nim. Wracamy do sytuacji, w których rozmowa o prostych zadaniach domowych kończyła się kłótnią o szacunek i docenienie. Pomagamy Wam zauważyć, jak bardzo każde z Was czuje się przemęczone i osamotnione w dźwiganiu codzienności. Uczymy, jak określać granice swojej dostępności bez oskarżeń w stylu „ty nic nie robisz”. Szukamy też sposobów na przywrócenie do tygodnia choć jednego momentu, w którym nie musicie „ogarniać”, tylko możecie być ze sobą. Jeśli Twoje relacyjne rozmowy od dłuższego czasu przypominają zebrania organizacyjne, to znak, że warto poszukać innego sposobu bycia razem.