Nastolatek na granicy wytrzymałości: gdy nauka przestaje się mieścić w głowie
Pod koniec marca wielu uczniów ma wrażenie, że materiału jest coraz więcej, a miejsca w głowie coraz mniej. Rodzice widzą dziecko z nosem w książkach albo całkowicie sparaliżowane, odkładające wszystko na później. W gabinecie pomagamy nastolatkowi zauważyć, że to nie on „jest leniwy”, ale jego system nerwowy działa w trybie przeciążenia. Razem rozbijamy naukę na krótsze odcinki, tak aby ciało miało szansę się regenerować. Rozmawiamy o tym, jak lęk przed oceną i porównywanie się z innymi potrafią ukraść całą radość z uczenia się. Szukamy takich sposobów odpoczynku, które rzeczywiście pomagają, zamiast tylko odcinać od stresu na chwilę. Rodzicom pokazujemy, jak wspierać wysiłek dziecka, nie dokładając kolejnego poziomu presji. Jeśli koniec marca wygląda u Was jak mała sesja egzaminacyjna w domu, konsultacja może wprowadzić więcej porządku i oddechu w ten czas.