Wrzesień w nowej klasie: gdy nastolatek wraca do domu całkiem wyczerpany
Pierwsze wrześniowe tygodnie to dla wielu nastolatków emocjonalny maraton: nowe twarze, nauczyciele, wymagania i niepisane zasady grupy. W domu często widać tylko irytację, milczenie albo zasypianie nad telefonem. W gabinecie pomagamy młodej osobie nazwać, co dokładnie męczy ją najbardziej: hałas, tempo lekcji, oczekiwania, czy ciągłe bycie „na pokaz”. Rozmawiamy o tym, jakie sygnały wysyła ciało w ciągu dnia i kiedy napięcie staje się nie do zniesienia. Uczymy, jak wprowadzić drobne strategie regulacji, które da się stosować w szkole, a nie tylko w domu. Z rodzicami omawiamy, jak pytać o dzień, żeby nie brzmiało to jak przesłuchanie. Szukamy sposobów, by wieczory były choć trochę czasem regeneracji, a nie przedłużeniem presji ze szkoły. Jeśli widzisz, że Twoje dziecko po kilku dniach września jest bardziej wyczerpane niż po całym roku, warto poszukać dla niego dodatkowego wsparcia.