Gdy nastolatek wybucha „bez powodu”: przesilenie i ukryty stres
Początek marca to moment, w którym wielu rodziców widzi u swoich dzieci więcej wybuchów złości i łez o rzeczy, które „nie są aż tak ważne”. Dla nastolatka drobna uwaga o ocenach czy obowiązkach może być tylko zapalnikiem do emocji gromadzonych od tygodni. W gabinecie pomagamy młodej osobie zrozumieć, co tak naprawdę ją przeciąża: presja szkolna, konflikty z rówieśnikami czy napięcie w domu. Rozmawiamy o tym, jak ciało sygnalizuje rosnące napięcie, zanim pojawi się krzyk, trzaskanie drzwiami albo autoagresywne myśli. Uczymy prostych sposobów zatrzymywania się na chwilę, aby emocje nie musiały eksplodować z pełną siłą. Z rodzicami szukamy innego języka rozmowy niż moralizowanie i straszenie przyszłością. Pokazujemy, jak reagować na kryzys bez bagatelizowania tego, co nastolatek przeżywa. Jeśli masz wrażenie, że w ostatnich tygodniach każde nieporozumienie kończy się dramatem, warto sięgnąć po pomoc teraz, a nie dopiero „jak będzie bardzo źle”.