Początek wakacji, a w związku dalej tylko zmęczenie
Koniec roku szkolnego i pierwsze dni wakacji często wcale nie przynoszą ulgi parom, które żyły od obowiązku do obowiązku. Jedno z Was nadal biegnie na pełnych obrotach, drugie próbuje zwolnić i pojawia się poczucie, że jesteście w zupełnie różnych światach. Do tego dochodzi presja, żeby „wreszcie odpocząć” i mieć idealne wspomnienia, co tylko zwiększa napięcie przy każdej różnicy zdań. W pracy gabinetowej z parami zatrzymujemy się przy tym rozjazdzie potrzeb, zanim przerodzi się w cichy chłód. Sprawdzamy, czego każde z Was tak naprawdę oczekuje od lata: więcej bliskości, spokoju, przewidywalności czy może oddechu od wszystkiego. Rozmawiamy o tym, jak mówić o zmęczeniu i braku siły, nie zamieniając tych zdań w oskarżenie. Szukamy małych, realnych sposobów, żebyście chociaż raz w tygodniu poczuli się bardziej parą niż projektem logistycznym. Jeśli widzisz, że wakacje zaczynają się u Was bardziej od zgrzytów niż oddechu, to dobry moment, żeby przyjść i uporządkować ten chaos. Dzięki temu jest większa szansa, że lato nie skończy się kolejnym rozczarowaniem, tylko poczuciem, że trochę lepiej się rozumiecie.