Gdy po wrześniowym starcie para znów czuje się jak zespół do zadań specjalnych
Kilka tygodni po rozpoczęciu roku szkolnego wielu partnerów ma wrażenie, że ich życie to głównie logistyka: plan lekcji, zajęcia dodatkowe, korki i wieczne „kto po kogo jedzie”. Rozmowy o bliskości i wspólnych planach spychane są na „jak będzie spokojniej”, co w praktyce znaczy: nigdy. W gabinecie par zatrzymujemy się przy tym poczuciu bycia wyłącznie zespołem do zadań specjalnych. Rozmawiamy o tym, co każde z Was najbardziej straciło w swoim codziennym doświadczeniu relacji. Szukamy sposobów na wprowadzenie drobnych rytuałów, które przypominają, że jesteście dla siebie kimś więcej niż tylko współrodzicami lub współlokatorami. Uczymy, jak odmawiać części zewnętrznych oczekiwań tak, aby zrobić miejsce na odrobinę czasu tylko dla Was. Jeśli czujesz, że Wasze partnerstwo schowało się za grafikami dzieci, to nie znaczy, że tak musi pozostać – możecie zacząć to zmieniać krok po kroku.