Dziś skończyła się realizacja dużego projektu, która zostanie w mojej pamięci na długo.
Wspólnie z BHP Center sp. z o. o. Center w ostatnich tygodniach przeszkoliłem setki pracowników gazowni z północnej Polski. Z tego powodu sporo podróżowałem, przejechałem blisko 5000 km żeby dojechać na szkolenia - dziękuję za wszystkie polecenia podcastów i ebooków, które poleciliście mi w odpowiedzi na moje zapytanie w innej platformie 🙏.
To był duży projekt, logistycznie wymagający, rozciągnięty w czasie i przestrzeni. I choć każde moje szkolenie z zasady wygląda inaczej (bo dostosowuje je do zagrożeń, branży i lokalizacji firmy), tutaj zmierzyłem się z powtarzalnością, dla mnie trudną, ale do ogarnięcia.
Spotkałem ludzi z bardzo różnym podejściem, od akademickiego do bardzo „na luzie”. To wymagało elastyczności, zrozumienia i umiejętności dopasowania się. Ale właśnie dlatego te szkolenia były tak dobre. Bo każdy uczestnik zasługuje na to, by wynieść z kursu coś realnie przydatnego, chociaż zawsze powtarzam, że liczymy, żeby ta wiedza do niczego się nie przydała.
Cieszy mnie ogromnie, że feedback był świetny, a zajęcia cieszyły się popularnością.
To był kolejny krok w stronę jeszcze lepszych szkoleń, jeszcze skuteczniejszych, jeszcze bardziej angażujących. Bo najważniejsze jest jedno: żebyście wiedzieli, jak rozpoznać zagrożenie życia i jak postępować w różnych sytuacjach.
I jak zawsze: oby nigdy nie trzeba było z tej wiedzy korzystać.