Zgłoś nieodpowiednią treść
SZCZERZE NIE POLECAM, jeśli szukacie instruktora jazdy na motocyklu, który przygotuje was do egzaminu na kategorię A, to naprawdę nie polecam. Zapomnijcie i szukajcie jakiegoś innego instruktora który przeprowadzi was przez 20 godzin praktyki. Dlaczego... to proste bo Irek nie jest instruktorem. To osobowość, stan umysłu, uosobienie pasji do motocyklizmu, wzór do naśladowania, ktoś kto nie robi niczego na siłę i sztukę. Oddaje całego siebie, swoją wiedzę, umiejętności, czas i sprzęt Wam. Jego pasja do tego co robi, optymizm jest bardziej zaraźliwy od wąglika i niestety nieuleczalny🤭😉. W ciągu pół godziny odblokował we mnie wszystkie bezpieczniki, które uzbierały się w ciągu 30 lat jazdy samochodami i 8 lat samouckiej jazdy motocyklami 125. W sumie poświęcił mi kilka godzin, dzięki którym idąc na egzamin, nie szedłem jak ja ścięcie tylko z czystą głowa na przejażdżkę. Nawet jeśli właśnie prowadzi grupę osób i wydaje się wam że na was nie patrzy, to zaraz po przejeździe omówi go wskazując na niuanse jak np. ułożenie dłoni, stóp, pochylenie ciała. Nawet jeśli przyslonisz oczy blendą kasku to on i tak widzi gdzie patrzyłeś i powie ci jak masz to zrobić następnym razem. Ułoży do motocykla , wyreguluje kzda część ciała tak byście stali się jednością z maszyną i nigdy nie stanowili dla waszej maszyny problemu, który za wszelką cenę chce z niego wylecieć.
Dlatego reasumując , jeśli chcecie się tylko nauczyć jazdy, to szukajcie gdzie indziej, ale jeśli chcecie spotkać pasjonata i nie ma co ukrywać doskonałego trenera personalnego to korzystajcie z jego wiedzy i doświadczenia jak z Krynicy. IREK MARZOCH_KERI MASTER TAKI MOTOCYKLOWY MISTRZ JODA🤘😜