Zgłoś nieodpowiednią treść
musiałam trochę ochłonąć, żeby napisać opinię. Ochłonąć potrzebowałam dlatego, że zdałam egzamin praktyczny za PIERWSZYM RAZEM! Totalnie nie zakładałam tego, bo jestem przed 40, miałam jakieś swoje deficyty typu: nigdy mi się nie uda bla bla, ale jednak się udało. A udało się dlatego, bo uczyłam się jeździć w darcross 🙂 Lekcje teoretyczne bez spiny, na luzie, prowadzone przyjaznym językiem, położony był nacisk na najważniejsze kwestie (teorię też udało się pyknąć za pierwszym razem). Jazdy rozpoczęłam z Panem Andrzejem - 5h spędzone na dokładnym omówieniu co tam w aucie jest w środku, jak się przygotować do jazdy, nauka ruszania (bardzo ważna), dostałam takie solidne podstawy. Resztę godzin wyjeździłam z Krzyśkiem i jestem mu mega mega wdzięczna, bo po pierwsze: był cierpliwy, spokojny, słuchał mnie (a dużo gadam i dużo pytam i jestem generalnie czasem wkurzająca), po drugie: był bardzo elastyczny, nadałam solidne tempo jazd, bo czasem widzieliśmy się trzy razy w tygodniu a i też zgodził się na jazdy wieczorem dzień przed moim egzaminem, bo wpadłam w panikę, że nie umiem parkować i po godzinie 22 jeździł ze mną po Konstancinie i szukaliśmy najwęższych miejsc do zaparkowania - oboje już padaliśmy na pysk, ale właśnie starał się mnie jakoś wesprzeć tym i ze mną jeździł - bardzo bardzo to było wspierające, po trzecie: zdawałam na odlewniczej - pokazał mi trasy egzaminacyjne i seriooo 95% trasy na egzaminie przerobiliśmy, więc byłam fest przygotowana, po czwarte: fajnie uczy, bo to co mówi, to co pokazuje potrafi trafić do mózgu i z każdą godziną jazdy jakoś było łatwiej jeździć, po piąte: jest fajnym człowiekiem, stwarza bezpieczną atmosferę, że chce się jeździć. Rozpisałam się, ale bardzo chcę polecić darcross, ja totalnie nie wierzyłam w siebie jako kierowcę, ale to się zmieniło dzięki instruktorom z darcross, zdałam półtora tygodnia temu i cały czas mam uciech na twarzy 🙂