Zgłoś nieodpowiednią treść
Ania to świetna terapeutka, co widać po efektach. Mój syn uczestniczył w zajęciach TUS przez półtora roku i do dziś wspomina je z uśmiechem. To nie jest typowe chwalenie, nastolatek, który z sentymentem mówi o zajęciach, to już sukces sam w sobie.
Mówią, że są tacy ludzie, do których ciągnie, jak ćmy do światła. I to jest właśnie przypadek Ani. To nie tylko talent, to dar – przekonywanie małych ludzi, że warto spróbować, że można inaczej, że budowanie mostów do drugiego człowieka jest wspaniałą przygodą.
Dzięki niej mój syn, mimo że jest już duży, nadal ma kontakt z przyjaciółmi, których poznał na TUS-ie. Zatem, brawo Ania! Bo stworzyłaś coś więcej niż zajęcia – stworzyłaś kawałek świata, który wciąż trwa.